?


4 października 2007 . 23:09 // komentarze {0}

wielka szkoda, że oczu nie da się wypłakać, głupie literackie przerysowania, a ja wolałabym nie musieć już dłużej wpatrywać się jak wszystko to powoli niszczeje rozdmuchiwane najzwyczajniejszym, najdelikatnijeszym podmuchem przesyconego kryształkami lodu wiatru, co jest najgorsze i najmniej alegoryczne.
pzresadzam z 'naj', to jest chyba egzaltacja, najsłuszniejsza gdy ma się okres.

nie znoszę słów które tylko brzmią, za to że to one właśnie uderzają we mnie najsilniej, prosto w żołądek oko serce i zostają po nich wielkie dziury w ciele, które tak przeraźliwie wolno zarastają, a gdy to się już stanie, to i tak jedynie cienką, przepuszczającą światło [nie to słoneczne bynajmniej] warstwą, która piecze potem morderczo, ledwo ją tknąć. chodzi się potem z pochyloną głową, kuląc się do możliwie najmniejszych rozmiarów, w trosce o rozpalone, obolałe ciało i boi spojrzeń najprzelotniejszych, bo one niosą słowa.

dobranoc powiedziałabym, gdyby ktoś potrafił mnie słuchać.





szablon


emm, ricci, maciek silski